wtorek, 1 czerwca 2010

koszulki

Obserwując ludzi w galerii na zakupach doszłam do wniosku, że trzeba stworzyć nowy typ koszulki.
Teraz człowiek podąża za czymś czego sam dokładnie nie potrafi określić, czymś nowym, nieznanym, zaskakującym, no to dajmy mu to.
Koszulka - będzie wyglądać normalnie, czysta koszulka bez niczego, dostanie do niej szablon, po którym wytnie sobie wzór. Szablonów będzie kilka ale dla danej koszulki tylko jeden, a cały myk będzie polegał na tym, że wzór uwidoczni się dopiero o praniu.
Reasumując, kupujesz koszulkę i jesteś podekscytowana bo właściwie sama nie wiesz co kupiłaś, taka adrenalina towarzyszy Ci począwszy od rozpakowania i wycięcia aż do wyprania i stwierdzenia czy to się nadaje do chodzenia czy nie.

Obrazka nie będzie i już...

1 komentarz:

  1. Wow. Po raz kolejny zadziwił mnie twój geniusz. Ale wydaje mi się że ludzie są na tyle wybredni że w końcu takie koszulki nie sprzedawały by się w ogóle. Ale koncepcja naprawdę dobra.


    lowca_69@interia.pl

    OdpowiedzUsuń